Poniedziałek, 28 września 2026
ŚW. WACŁAWA, MĘCZENNIKA
Godzina czytań
K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
1 Pobłogosław, męczenniku,
Dzień radosny twego święta,
W którym krew przelałeś mężnie,
By otrzymać wieniec chwały;
2 Dzień zwycięstwa nad ciemnością
I nad katem, i sędziami,
Dzień spotkania z twoim Panem,
Który niebo ci otworzył.
3 O niezłomny świadku prawdy
Przyrównany do aniołów,
Pośród nich jaśniejesz w szacie,
Którą własną krwią spłukałeś.
4 Kiedy stoisz przed Chrystusem,
Chciej za nami orędować;
Niech od grzechów uwolnieni
Dostąpimy miłosierdzia.
5 Bogu w Trójcy Jedynemu
Cześć, majestat i podzięka
Za to, że wywyższył ciebie
I obdarzył wieczną chwałą. Amen.
Antyfony - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 649-652; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 849-851 Psalmy - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 649-652; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 849-851
1 ant. Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, * aby mnie ocalić.
Psalm 31, 2-17. 20-25
Ufna modlitwa w cierpieniu
Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego (Łk 23, 46)
I
Panie, do Ciebie się uciekam, †
niech nigdy nie doznam zawodu, *
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
pośpiesz, aby mnie ocalić!
Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.
Wydobądź z sieci zastawionej na mnie, *
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Nienawidzisz czcicieli bóstw marnych, *
ja zaś pokładam ufność w Panu.
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem, †
boś wejrzał na moją nędzę, *
zrozumiałeś udrękę mej duszy.
I nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciół, *
postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Nakłoń ku mnie Twego ucha, Panie, / aby mnie ocalić.
2 ant. Niech Twoje oblicze, Panie, * zajaśnieje nad Twym sługą.
II
Zmiłuj się, Panie, nade mną, bo żyję w udręce, *
od smutku słabnie me oko i dusza, i ciało.
Moje życie upływa wśród zgryzoty, *
a lata moje wśród jęków.
Siłę tracę w ucisku, *
osłabły kości moje.
Stałem się przykładem hańby dla wszystkich mych wrogów, *
dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
Postrachem dla moich znajomych, *
ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.
Zapomnieli o mnie w sercach, jak o zmarłym, *
stałem się jak wyrzucone naczynie.
Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało: †
"Trwoga jest dokoła!" *
Gromadzą się przeciw mnie, zamierzając odebrać mi życie.
Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, *
i mówię: "Tyś jest Bogiem moim".
W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
wybaw mnie w swoim miłosierdziu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Niech Twoje oblicze, Panie, / zajaśnieje nad Twym sługą.
3 ant. Błogosławiony Pan, * który mi okazał swoje cuda i łaskę.
III
Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, *
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie *
na oczach ludzi.
Osłaniasz ich Twą obecnością od spisku mężów, *
ukrywasz w swym namiocie przed swarliwym językiem.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
On cuda swoje i łaskę okazał mi w mieście warownym.
Ja zaś w przerażeniu mówiłem: *
"Odtrącony jestem od Twego oblicza".
Lecz Ty wysłuchałeś mój głos błagalny, *
gdy wołałem do Ciebie.
Miłujcie Pana, wszyscy, co cześć Mu oddajecie. †
Pan chroni wiernych, *
a pysznym z nawiązką odpłaca.
Bądźcie dzielni i mężnego serca, *
wszyscy, którzy ufacie Panu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Błogosławiony Pan, / który mi okazał swoje cuda i łaskę.
Werset - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 652; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 852
K. Prowadź mnie, Panie, w prawdzie według Twych pouczeń.
W. Boże mój i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych). |
|||
|
Z Listu
św. Pawła Apostoła do Filipian
|
1, 12-26 |
|
Paweł pozwany przed sąd
Bracia, chcę, abyście wiedzieli, że moje sprawy przyniosły raczej korzyść Ewangelii, tak iż kajdany moje stały się głośne w Chrystusie w całym pretorium i u wszystkich innych. I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże. Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa. Ci ostatni głoszą z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii. Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc, że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom.
Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa. A z tego ja się cieszę i będę się cieszył. Wiem bowiem, że to mi wyjdzie na zbawienie dzięki waszej modlitwie i pomocy, udzielanej przez Ducha Jezusa Chrystusa, zgodnie z gorącym oczekiwaniem i nadzieją moją, że w niczym nie doznam zawodu. Lecz jak zawsze, tak i teraz z całą swobodą i jawnością Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć to zysk.
Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne. A ufny w to, wiem, że pozostanę, i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, aby rosła wasza duma w Chrystusie przeze mnie, przez moją ponowną obecność u was.
|
|
Z Księgi Judyty
|
5, 1-24 |
|
Ostrzeżenie dla Holofernesa
Oznajmiono naczelnemu wodzowi sił zbrojnych asyryjskich, Holofernesowi, że Izraelici przygotowali się do wojny: zamknęli przełęcze górskie i umocnili wszystkie szczyty wysokich gór, a na równinach poustawiali przeszkody. A on wpadł w gwałtowny gniew, zawołał wszystkich książąt Moabu i dowódców Ammona, i wszystkich satrapów wybrzeża.
I przemówił do nich: "Synowie Kanaanu, odpowiedzcie mi, co to za naród mieszka w górach i co za miasta oni zamieszkują, jaka jest liczebność ich sił zbrojnych, w czym tkwi ich moc i siła? Kto stoi na ich czele jako król dowodzący ich wojskiem? Dlaczego wzgardzili mną, nie wychodząc mi na spotkanie, inaczej niż wszyscy mieszkańcy Zachodu?"
Na to odpowiedział Achior, wódz wszystkich Ammonitów: "Niechaj posłucha pan mój mowy z ust sługi swego, a opowiem ci prawdę o tym narodzie, który zamieszkuje te góry blisko ciebie. Nie wyjdzie z ust sługi twego żadne kłamstwo. Naród ten to potomkowie Chaldejczyków. Najpierw byli przybyszami w Mezopotamii, ponieważ nie chcieli iść za bogami swoich przodków, którzy mieszkali w ziemi chaldejskiej. Oni odstąpili od drogi swoich przodków i oddawali cześć Bogu nieba, Bogu, którego uznali. A gdy ich wypędzono sprzed oblicza bogów swoich, uciekli do Mezopotamii i mieszkali tam przez wiele dni. A ich Bóg polecił im wyjść z tego miejsca zamieszkania i udać się do ziemi Kanaan. I osiedlili się tam, wzbogacili się w złoto, w srebro i w bardzo liczne trzody. Potem zstąpili do Egiptu, ponieważ głód zapanował w całej ziemi Kanaan. Tam byli przybyszami, jak długo byli żywieni. Tam też rozrośli się w wielkie mnóstwo i niezliczone było ich plemię.
Ale król egipski powstał przeciwko nim i podstępnie gnębił ich pracą przy cegłach. Uciskano ich i uczyniono ich niewolnikami. A oni wołali do swego Boga, a On poraził całą ziemię egipską plagami, na które nie było lekarstwa. I wyrzucili ich Egipcjanie od siebie. I wysuszył Bóg przed nimi Morze Czerwone, i poprowadził ich drogą pod Synaj i do Kadesz-Barnea. A oni wypędzili wszystkich mieszkańców pustyni. Sami osiedlili się w ziemi Amorytów i dzięki swej sile wytracili wszystkich Cheszbonitów. Potem przekroczyli Jordan i zawładnęli wszystkimi górami. Wypędzili od siebie Kananejczyków, Peryzzytów, Jebusytów i Sychemitów, a także wszystkich Girgaszytów i mieszkali tam przez wiele dni.
I dopóki nie grzeszyli wobec swego Boga, szczęście im sprzyjało, ponieważ z nimi jest Bóg, który nienawidzi zła. Lecz kiedy odstąpili od drogi, którą im przykazał, wtedy bardzo wielu ich wyginęło w licznych wojnach i uprowadzono ich do niewoli do obcej ziemi. Świątynię ich Boga zrównano z ziemią, a miasta ich zdobyli ich przeciwnicy.
Ale teraz nawrócili się znowu do Boga swego, przyszli z wygnania, gdzie byli rozproszeni, i zajęli Jerozolimę, w której znajduje się ich świątynia, i zajęli górską okolicę, ponieważ była bezludna. A teraz, władco i panie, jeżeli jest w tym narodzie jakaś wina i jeśli zgrzeszą przeciw swemu Bogu, to my dostrzeżemy w nich tę przyczynę upadku, a wtedy wstąpimy na góry i będziemy walczyli z nimi. Jeśli jednak w tym narodzie nie ma nieprawości, to niechaj odstąpi pan mój od nich, by przypadkiem ich nie bronił Pan i Bóg ich i abyśmy się nie stali pośmiewiskiem wobec całej ziemi".
A kiedy Achior skończył mówić te słowa, szemrał cały lud otaczający namiot. Dostojnicy zaś Holofernesa i wszyscy zamieszkujący wybrzeże i ziemię Moabu powiedzieli, żeby posiekać go w kawałki. "Czyż będziemy się bali synów Izraela? Przecież to naród, w którym nie ma ani siły, ani potęgi do poważnej walki. Dlatego wstąpmy na góry, a oni staną się pastwą całego twego wojska, o władco Holofernesie!"
|
|
|
Flp 1, 20. 21
|
|
W. Wiem, zgodnie z gorącym oczekiwaniem i nadzieją moją, † że w niczym nie doznam zawodu. / Lecz jak zawsze, tak i teraz z całą swobodą i jawnością * Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele, / czy to przez życie, czy przez śmierć.
K. Dla mnie bowiem żyć, to Chrystus, a śmierć jest mi zyskiem. W. Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele, / czy to przez życie, czy przez śmierć.
LG tom IV: Własne, str. 1210-1211
Z Pierwszej legendy starosłowiańskiej
(Edit. M. Weingart, Pragae 1934, 974-983)
Król, który rządzi ludem sprawiedliwie, zachowa swój tron na wieki
Po śmierci Wratysława Czesi wybrali jego syna Wacława na następcę. Był on dzięki łasce Bożej wzorem w wyznawaniu wiary. Wspierał wszystkich ubogich, nagich odziewał, łaknących żywił, podróżnych przyjmował zgodnie z nakazami Ewangelii. Nie dozwalał wyrządzać krzywdy wdowom, miłował wszystkich ludzi, biednych i bogatych. Wspomagał sługi Boże, uposażał kościoły.
Niektórzy jednak Czesi zbuntowali się i podburzyli młodszego brata Bolesława, mówiąc: "Brat Wacław pragnie cię zabić, spiskuje z matką i swymi ludźmi".
Kiedy się odbywały uroczystości poświęcenia kościołów w różnych miastach, Wacław odwiedzał wszystkie te miejscowości. W niedzielę, w uroczystość Kosmy i Damiana, przybył do miasta Bolesława. Po wysłuchaniu Mszy św. zamierzał powrócić do Pragi. Bolesław jednak zamierzając dokonać zbrodni, zatrzymał go słowami: "Dlaczego chcesz odejść, bracie?" Nazajutrz rano zadzwoniono na jutrznię. Usłyszawszy głos dzwonów, Wacław powiedział: "Bądź pochwalony, Panie, który dozwoliłeś mi żyć aż do dzisiejszego poranka". Wstał i udał się na modlitwę ranną.
Zaraz potem Bolesław przystąpił doń u drzwi. Wacław zobaczył go i rzekł: "Bracie, dobrym byłeś dla nas wczoraj". Szatan jednak podszepnął Bolesławowi, uczynił przewrotnym jego serce, tak iż wyciągnąwszy miecz, odezwał się: "Teraz pragnę być jeszcze lepszym". To powiedziawszy, uderzył go mieczem w głowę.
Wacław, zwróciwszy się do niego, rzekł: "Co czynisz, bracie?" Pochwyciwszy go, rzucił na ziemię. Tymczasem podbiegł jeden ze wspólników Bolesława i ciął Wacława w rękę. Ten porzuciwszy brata, ze zranioną ręką uszedł do kościoła. W drzwiach kościoła zabili go dwaj zamachowcy. Trzeci przybiegłszy, przebił mu bok. Wówczas Wacław oddał ostatnie tchnienie z tymi słowami: "W ręce Twoje, Panie, oddaję ducha mego".
|
|
|
por. Oz 14, 6; Ps 92, 13. 14
|
|
W. Sprawiedliwy rozwinie się jak lilia * I zawsze kwitnąć będzie przed Panem.
K. Zasadzony w domu Pańskim, rozkwitnie na dziedzińcach naszego Boga. W. I zawsze kwitnąć będzie przed Panem.
Módlmy się. Boże, Ty nauczyłeś świętego Wacława cenić królestwo niebieskie więcej niż ziemskie, † spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy umieli wyrzekać się samych siebie i całe serce oddać Tobie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się: K. Błogosławmy Panu. W. Bogu niech będą dzięki. |
|
Jutrznia
K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.
Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.
LG tom IV: M, str. 1501-1502; LG skrócone: M, str. 1659-1660
1 Męczenniku, któryś poszedł
Śladem Słowa Wcielonego,
Zwyciężyłeś swoich wrogów
I radujesz się wiecznością.
2 Mocą daną ci przez Pana
Obmyj nasze serca z grzechów,
Oddal gorycz zniechęcenia
I powstrzymaj zło grożące.
3 Już opadły z ciebie więzy
Krępujące twoje ciało;
Spraw, niech miłość Chrystusowa
Z kajdan świata nas wyzwoli.
4 Chwała Ojcu i Synowi
Z Duchem, dawcą pocieszenia;
Wieczna cześć niech będzie Bogu,
Który cię nagrodził w niebie. Amen.
Antyfony - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 653-655; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 853-855 Psalmy - LG tom IV: Poniedziałek II, str. 653-655; LG skrócone: Poniedziałek II, str. 853-855
1 ant. Kiedy przyjdę * i ujrzę oblicze Boże?
Psalm 42
Tęsknota za Bogiem i świątynią
Kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie; kto chce, niech wody życia zaczerpnie (Ap 22, 17)
Jak łania pragnie wody ze strumieni, *
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Łzy są moim chlebem we dnie i w nocy; *
"Gdzie jest twój Bóg?" pytają mnie co dzień.
Rozpływa się we mnie moja dusza, *
gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu
W świątecznym orszaku, *
wśród głosów radości i chwały.
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
A we mnie samym dusza przygnębiona, †
przeto wspominam Cię z ziemi Jordanu, *
z ziemi Hermonu i góry Misar.
Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów. *
Wszystkie Twe nurty i fale nade mną się przewalają.
Niech Pan udzieli mi we dnie swej łaski, †
a w nocy będę Mu śpiewał, *
będę sławił Boga mego życia.
Mówię do Boga: Opoko moja, czemu zapominasz o mnie? *
Czemu chodzę smutny, gnębiony przez wroga?
Kości we mnie się kruszą, *
gdy lżą mnie przeciwnicy,
Gdy cały dzień mówią do mnie: *
"Gdzie jest Bóg twój?"
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Kiedy przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
2 ant. Okaż nam, Panie, * miłosierdzie swoje.
Pieśń (Syr 36, 1-5. 10-13)
Modlitwa za Jerozolimę
To jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J 17, 3)
Zmiłuj się nad nami, Panie, Boże wszystkich rzeczy, *
spójrz i ześlij bojaźń przed Tobą na wszystkie narody.
Wyciągnij rękę przeciw obcym ludom, *
aby ujrzały Twoją potęgę.
Bo jak przez nas okazałeś im świętość swoją, *
tak przez nich wobec nas okaż się wielkim.
Niech i one uznają, jak my uznajemy, *
że nie ma Boga, oprócz Ciebie, Panie.
Powtórz znaki i znów uczyń cuda, *
wsław swoją rękę i ramię prawe.
Zgromadź wszystkie pokolenia Jakuba *
i weź je w posiadanie, jak było na początku.
Panie, zlituj się nad narodem nazwanym Twoim imieniem, *
nad Izraelem, którego uznałeś za pierworodnego.
Miej miłosierdzie nad Twym świętym miastem, *
nad Jeruzalem, miejscem Twego odpoczynku.
Napełnij Syjon wysławianiem Twej mocy, *
a Twój lud swoją chwałą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Okaż nam, Panie, / miłosierdzie swoje.
3 ant. Błogosławiony jesteś, Panie, * na sklepieniu nieba.
Psalm 19 A, 2-7
Chwała Boga Stwórcy
Nawiedzi nas z wysoka Wschodzące Słońce... aby nasze kroki skierować na drogę pokoju (Łk 1, 78. 79)
Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
Dzień opowiada dniowi, *
noc nocy wiadomość przekazuje.
Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
których by dźwięku nie usłyszano.
Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
ich słowa aż po krańce świata.
Tam słońcu namiot postawił, †
a ono jak oblubieniec wychodzi ze swej komnaty, *
cieszy się jak siłacz ruszający do biegu.
Ono wschodzi na krańcu nieba †
i biegnie aż po drugi kraniec, *
a nic przed jego żarem się nie schroni.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Błogosławiony jesteś, Panie, na sklepieniu nieba.
|
|
|
LG tom IV: M, str. 1503; LG skrócone: M, str. 1661-1662 |
2 Kor 1, 3-5
|
Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga. Jak bowiem obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy.
LG tom IV: M, str. 1504; LG skrócone: M, str. 1662
K. Pan jest moją mocą * I moją chwałą.
W. Pan jest moją mocą / I moją chwałą. K. On stał się moim zbawieniem. W. I moją chwałą. K. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. W. Pan jest moją mocą / I moją chwałą. |
|
|
LG tom IV: M, str. 1504; LG skrócone: M, str. 1662 |
Łk 1, 68-79
|
Ant. Kto nienawidzi swojego życia na tym świecie, * zachowa je na życie wieczne.
Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, *
bo lud swój nawiedził i wyzwolił.
I wzbudził dla nas moc zbawczą *
w domu swego sługi Dawida.
Jak zapowiedział od dawna *
przez usta swych świętych proroków,
Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół *
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
Że naszym ojcom okaże miłosierdzie *
i wspomni na swe święte przymierze,
Na przysięgę, którą złożył *
ojcu naszemu Abrahamowi.
Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani, *
służyć Mu będziemy bez trwogi,
W pobożności i sprawiedliwości przed Nim *
po wszystkie dni nasze.
A ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, *
gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi.
Jego ludowi dasz poznać zbawienie *
przez odpuszczenie grzechów.
Dzięki serdecznej litości naszego Boga, *
z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce,
By oświecić tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, *
aby nasze kroki skierować na drogę pokoju.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.
Ant. Kto nienawidzi swojego życia na tym świecie, / zachowa je na życie wieczne.
LG tom IV: M, str. 1504; LG skrócone: M, str. 1662
Przez męczenników, którzy ponieśli śmierć dla słowa Bożego, wysławiajmy naszego Zbawiciela, wiernego Świadka, i wołajmy do Niego:
Zdobyłeś nas Bogu za cenę krwi swojej. Przez Twoich męczenników, którzy dobrowolnie śmierć ponieśli dając świadectwo wierze, - obdarz nas, Panie, prawdziwą wolnością ducha. Zdobyłeś nas Bogu za cenę krwi swojej. Przez Twoich męczenników, którzy przelaną krwią potwierdzili swoje wyznanie wiary, - daj, abyśmy zawsze zachowywali nienaruszoną wiarę. Zdobyłeś nas Bogu za cenę krwi swojej. Przez Twoich męczenników, którzy przyjmując krzyż, poszli Twoimi śladami, - spraw, Panie, abyśmy mężnie znosili utrapienia życia. Zdobyłeś nas Bogu za cenę krwi swojej. Przez Twoich męczenników, którzy obmyli swe szaty we krwi Baranka, - daj, Panie, abyśmy pokonali zasadzki ciała i świata. Zdobyłeś nas Bogu za cenę krwi swojej. |
|
|
Modlitwę Pańską można poprzedzić krótką formułą.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się imię Twoje; przyjdź królestwo Twoje; bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. LG tom IV: Własne, str. 1212; LG skrócone: Własne, str. 1479
Boże, Ty nauczyłeś świętego Wacława cenić królestwo niebieskie więcej niż ziemskie, † spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy umieli wyrzekać się samych siebie i całe serce oddać Tobie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Jeśli kapłan lub diakon przewodniczy oficjum, zwraca się do wiernych ze słowami: Można użyć innego, uroczystego błogosławieństwa.K. Pan z wami. W. I z duchem twoim. K. Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec i Syn, † i Duch Święty. W. Amen. Jeśli wierni mają się rozejść, dodaje się wezwanie: K. Idźcie w pokoju Chrystusa. W. Bogu niech będą dzięki.
W razie nieobecności kapłana lub diakona oraz w oficjum odmawianym przez jedną tylko osobę, kończy się tę Godzinę słowami:
Niech nas Bóg błogosławi, broni od wszelkiego zła i doprowadzi do życia wiecznego. W. Amen. |
|
Czytania liturgiczne
Inne dostępne formularze Mszy świętej:
Antyfona na wejście | Kolekta
I czytanie | Psalm responsoryjny
Aklamacja | Ewangelia
Modlitwa nad darami | Prefacja
Antyfona na Komunię | Modlitwa po Komunii
|
Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.
|
|
|
|
|
Święty Wacław aż do śmierci walczył w obronie prawa Bożego, * nie bał się gróźb prześladowców, * bo Chrystus był jego mocą.
|
|
|
Ps 17 (16), 1bcd. 2-3. 6-7 (R.: por. 6b)
|
| 1 | Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, * |
| usłysz me wołanie, |
|
| wysłuchaj modlitwy * |
|
| moich warg nieobłudnych. |
|
| Refren: Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo. |
|
| 2 | Niech wyrok o mnie wyjdzie od Ciebie, * |
| Twoje oczy widzą to, co sprawiedliwe. |
|
| 3 | Choćbyś badał moje serce i przyszedł do mnie nocą, † |
| i doświadczał mnie ogniem, * |
|
| nieprawości we mnie nie znajdziesz. |
|
| Refren: Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo. |
|
| 6 | Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz, * |
| nakłoń ku mnie swe ucho, usłysz moje słowo. |
|
| 7 | Okaż przedziwne miłosierdzie Twoje, † |
| Zbawco tych, którzy się chronią przed wrogiem * |
|
| pod Twoją prawicę. |
|
| Refren: Nakłoń swe ucho, usłysz moje słowo. |
|
|
Por. Mk 10, 45
|
|
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie jako okup za wielu.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. |
|
|
|
|
|
Panie, nasz Boże, przyjmij dary chleba i wina przez wstawiennictwo świętego Wacława, męczennika, * który je przygotowywał własnymi rękami. Przez Chrystusa, Pana naszego.
|
|
|
|
Mt 16, 24
|
|
Jeśli kto chce pójść za Mną, * niech się zaprze samego siebie, * niech weźmie krzyż swój * i niech Mnie naśladuje.
|
|
|
Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań: • Dominikanie.pl (youtube): Chlebak • FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio • Franciszkanie: 3 zdania • Bractwo Słowa Bożego: Komentarz do codziennych czytań • katolik.pl: Komentarz na dziś • mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem • deon.pl: Komentarze do Ewangelii • Radio Warszawa: Ewangeliarz |